Nowej aplikacji Onetu brakuje wykończenia, ale to dobra appka

Onet zaprezentował właśnie nową wersję swojej aplikacji na Androida oraz Apple iOS. Onet 3.0 to nowy interfejs, nowy układ treści, dodatkowe zakładki, odtwarzacz wideo, a także większe możliwości personalizacji. No to postanowiłem sprawdzić, jak aplikacja sprawdza się w praktyce, bo zapowiedzi brzmią obiecująco.

Nowy interfejs

Aplikacja Onetu w wersji 3.0 wprowadza kilka nowości, które powinny przypaść do gustu użytkownikom. Najważniejsza to zmiana interfejsu, który teraz prezentuje się dużo lepiej i nowocześniej. Zmieniony został układ treści, a okno dopasowuje się do ekranu każdego smartfona i tabletu, dobierając między innymi liczbę wyświetlanych kolumn.

Trudno mieć większe zastrzeżenia do tego elementu. Aplikację sprawdzałem na trzech smartfonach i na każdej wygląda dobrze. Teksty – o ile są z Onetu – mają przyjemną dla oka prezentację i są czytelne. Dodatkowo można zmienić rozmiar czcionki. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o zewnętrznych serwisach grupy. W aplikacji nie brakuje odnośników do Przeglądu Sportowego lub Komputer Świata. Niestety, nie są one prezentowane już tak ładnie. Wtedy aplikacja pełni rolę przeglądarki internetowej. Cały czas nie ma problemów z czytelnością, ale na pewno dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podobnego interfejsu, co w przypadku onetowych treści. Aplikacja byłaby dzięki temu bardziej spójna.

Nowy odtwarzacz

Ważną zmianą jest także wprowadzenie nowego odtwarzacza multimedialnego. Ma on umożliwiać między innymi oglądanie programów na żywo, w tym „Euro – Misja 2016” czy też programu Tomasza Lisa. Miałem okazję sprawdzić działanie tego elementu i niestety, nie jestem w stanie zbyt wiele powiedzieć na jego temat. Powód jest bardzo prosty – odtwarzacz nie działał. Zamiast programu „Euro – Misja 2016” moim oczom ukazał się komunikat, że moje urządzenie nie wspiera danego formatu. Myślałem, że problemem może być Android 6.0 na moim LG G4. Aplikację sprawdziłem też na smartfonie z Androidem 4.2 KitKat i problem był dokładnie ten sam. Nie wiem, jak wygląda to u innych użytkowników, ale z mojej perspektywy odtwarzacz po prostu nie działa. Duży minus. Co ciekawe, dotyczy to tylko programów na żywo. Pozostałe filmy działały bez zarzutu. Skontaktowałem się w tej sprawie z Onetem i problem został już zlokalizowany o najpóźniej do jutra powinien zostać naprawiony. Za szybką reakcję należy się spory plus.

onet-aplikacja-android-odtwarzacz

Jeśli natomiast chodzi o materiały, które nie są nadawane na żywo, to odtwarzacz działa. Nie jest jednak zbyt rozbudowany. Nie pozwala wybrać jakości filmu i działa tylko w trybie poziomym. To też elementy, które w mojej opinii wymagają jeszcze poprawy.

Podział na kategorie

Podoba mi się podział na kategorie w aplikacji. Na głównym ekranie mamy „Dzisiaj w Onecie”, czyli najważniejsze informacje z działów wiadomości, sport, biznes, lokalne i lifestyle. W kolejnych zakładkach mamy dostęp do poszczególnych działów, w tym także technologie i gry, życie gwiazd itd. Szkoda tylko, że aplikacja nie pozwala na edytowanie zakładek. Chętnie zmieniłbym ich kolejność, a kilka wręcz usunął, ponieważ w ogóle mnie nie interesują. Niestety, nie da się. Mam nadzieję, że taka funkcja pojawi się w kolejnej wersji aplikacji.

Na uwagę zasługuje też zakładka „Na później”. Możemy tam umieszczać ciekawe artykuły, których nie mamy czasu przeczytać, ale chcielibyśmy to zrobić później. W ten sposób nie będziemy musieli ich szukać. Ciekawe rozwiązanie, chociaż też wymaga jeszcze finalnego szlifu, ponieważ jeden artykuł dodał mi się aż 3 razy. Odznaczenie artykułu usuwało tylko jeden z nich. Dwa pozostałe zniknęły dopiero po jakimś czasie.

Miłośnicy sportu na pewno docenią też sekcję „Nie przegap”, dzięki której można śledzić wyniki na żywo, a także dodawać poszczególne spotkania do obserwowanych. W ten sposób otrzymamy powiadomienie o nadchodzących wydarzeniach sportowych.

Podsumowanie

Aplikacja jest przyjemna i działa dość dobrze, ale potrzebuje jeszcze finalnych szlifów. Odtwarzacz multimedialny nie działa, ale tylko przy programach na żywo. Na szczęście za chwilę powinno się to zmienić. Poza tym nie jest zbyt rozbudowany i brakuje mu kilku funkcji, jak chociażby wybór jakości. Nie da się edytować zakładek i zmieniać ich kolejności. W ustawieniach możemy tylko włączać i wyłączać powiadomienia, a teksty z serwisów zewnętrznych wyglądają tak samo, jak w przeglądarce internetowej. To dobry, ale jeszcze nieskończony produkt. Potrzeba mu ostatnich szlifów.

Aplikację możecie za darmo pobrać ze Sklepu Google Play lub Apple App Store:

google_play

apple_store

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o