“Aplikacje mobilne są dzisiaj produktem” – rozmowa z Krzysztofem Odolińskim, współtwórcą aplikacji FILTTR

Aplikacje mobilne z miesiąca na miesiąc zyskują na znaczeniu. Jeszcze jakiś czas temu były jedynie dodatkiem do smartfona. Bardziej emocjonowały nas takie aspekty, jak zastosowany procesor, rozdzielczość ekranu w telefonie, czy też ilość megapikseli w aparacie. Dzisiaj coraz częściej to oprogramowanie odgrywa kluczową rolę, co pokazała między innymi niedawna premiera Samsungów Galaxy S6, w trakcie której wiele osób najbardziej zastanawiało się nad zmianami w nakładce TouchWiz. Ale dokąd tak naprawdę zmierza rynek mobilny i rynek aplikacji? Postanowiłem porozmawiać o tym z człowiekiem, który zna się na tej robocie.

Damian Jaroszewski, Appki.com.pl: Jeszcze jakiś czas temu aplikacje mobilne były traktowane jako dodatek, rozszerzenie pewnych funkcjonalności programu, serwisu, czy też usługi. Czy nadal tak jest? Czy może dzisiaj to właśnie aplikacja staje się głównym produktem?


Krzysztof Odoliński, współtwórca aplikacji FILTTR: Aplikacje mobilne to jak najbardziej główny produkt. Tym bardziej, że granica między programem a aplikacją jest bardzo niejasna. Wszystko, co da się wyświetlić poprawnie i czytelnie na telefonie można nazwać aplikacją mobilną.  Nasza rzeczywistość stoi pod hasłem mobile, które można rozwinąć takimi podhasłami jak: łatwo dostępne, proste, krótkie i konkretne. Aplikacje mobilne są zatem nie tylko głównym produktem, ale nawet pewnym standardem, który jest przenoszony na inne dziedziny naszego życia. Wszystko chcemy szybko, prosto i konkretnie. To widać na przykładzie długich artykułów prasowych Większość ludzi nie chce czytać kilku kartek, woli streszczenie, a nawet sam tytuł. Przy pracy przy Filttr.pl również kierowaliśmy się takimi przesłankami – uznaliśmy, że rynek ogłoszeń i aplikowania o pracę to już relikt przeszłości. Dlatego postawiliśmy na prostotę i dopasowanie – użytkownik otrzymuje konkretną propozycję, od konkretnego pracodawcy, który go wybrał. Użytkownik odpowiada (po staremu aplikuje) jednym ruchem palca. Jest prosto, łatwo i konkretnie

Co jest Pana zdaniem najważniejsze, jakie cechy powinna mieć dobra aplikacja mobilna?


Aplikacja mobilna jest produktem. Technologia jest zawsze drugoplanowa wobec rzeczywistości biznesowej. Technologia może być pomocna, ale finalnie liczy się sprzedaż, liczba użytkowników, liczba zakupów a nie, np. szybkość działania. Dlatego też aplikacja powinna być przede wszystkim potrzebna (nawet jeśli przed poznaniem aplikacji nie wiedzieliśmy o tym, że potrzebujemy takiej aplikacji np. Hotel tonight, Airbnb, Filttr), maksymalnie prosta, zbudowana wokół jednej (tylko jednej) podstawowej funkcjonalności, atrakcyjna graficznie i funkcjonalnie (UX).

Czemu aplikacje mobilne nie są w Polsce jeszcze tak popularne, jak na Zachodzie? Z czego to wynika?


Myślę, ze Polacy coraz częściej używają aplikacji mobilnych. Podobnie, jak coraz częściej używają samych smartfonów. Uważam, że to tylko kwestia czasu, kiedy będziemy konsumowali podobną ilość aplikacji jak na Zachodzie (średnia światowa to 26 aplikacji na użytkownika). Moim zdaniem niebagatelną rolę odgrywa niechęć do płacenia za aplikacje. Na Zachodzie ludzie, są przyzwyczajeni do płacenia za pożyteczne narzędzie czy gry, tym samym mają większy wybór. W Polsce powoli “oswajamy” tę kategorię wydatków.

Co dzisiaj jest ważniejsze – smartfon jako sprzęt/hardware czy może jest system i aplikacje?


Aplikacja mobilna nie istnieje bez smartfona i odwrotnie smartfon bez aplikacji przestaje być “smart” i staje się przyrządem do komunikacji, czyli zwykłym telefonem. Ale jeśli miałabym wybrać to aplikacja. Na podobnej zasadzie co porównanie najbardziej atrakcyjnej okładki książki do treści książki. Treść zawsze ważniejsza.

Jaką przyszłość czeka rynek aplikacji mobilnych i gier?

Hossa na aplikacje mobilne trwa i będzie jeszcze trwała bardzo długo. Telefony stają się naszymi prywatnymi centrami dowodzenia i zarządzania. Mamy w nich to, co dla nas najważniejsze i to czego potrzebujemy. W przyszłości będziemy dokładali wciąż nowe elementy i zastosowania –  być może ktoś wpadnie na pomysł, że każdy kierowca będzie musiał mieć tachometr w komórce – niepotrzebne będą wtedy fotoradary… nowych zastosowań mogą być setki

Co jest najtrudniejsze w stworzeniu dobrej aplikacji mobilnej?
 Ile czasu zajmuje stworzenie aplikacji mobilnej?

Najtrudniejsze w stworzeniu aplikacji jest to, co leży poza aplikacją, czyli produkt, którego technologia jest tylko częścią. Produkt natomiast ma swoją fizyczność (aplikacja mobilna), ale również posiada klientów, komunikację, usługę itd. Przy pracach nad aplikacją najtrudniejsze jest wczucie się w role konsumenta i spojrzenie na aplikację, jak na produkt, a nie tysiące linijek kodu programistycznego. Aplikacja może powstać w jeden weekend (np. aplikacja latarka) i może powstawać miesiącami (np. Filttr). Wszystko zależy od stopnia skomplikowania, albo mówiąc przewrotnie o stopnia uproszczenie – upraszczanie procesów, bez zgubienia ich sensu, jest bardzo czasochłonne.

Dziękuję za rozmowę