Google Play lekarstwem na problemy aktualizacji

Google rozpoczęło bardzo ciekawą, ale jednocześnie niezwykle korzystną dla użytkowników modę, aby poszczególne elementy systemu, czy też nakładek producenckich przenosić do Sklepu Google Play. W ten sposób znika problem aktualizacji, na który często narzekali użytkownicy. Kolejną firmą, która zdecydowała się na takie działanie jest HTC.

Jeszcze do niedawna zmiany w aplikacjach systemowych Androida były niezwykle rzadkie i wiązały się z koniecznością aktualizowania całego oprogramowania danego urządzenia. Nie tylko było to trudne dla samych programistów, którzy zmuszeni byli wprowadzać dziesiątki, jeśli nie setki zmian, ale także denerwujące dla samych użytkowników, którzy na poważne zmiany musieli czekać miesiącami.

Z czasem Google zrozumiało swój błąd i oddzieliło aplikacje systemowe od samego Androida, umieszczając jest w Sklepie Google Play

Dzięki temu aktualizowanie nie jest już problemem, co ucieszyło nie tylko miłośników Androida, ale pewnie też samych programistów. W końcu mogli skupić się na pracy nad poszczególnymi aplikacjami i mogą je szybciej aktualizować. Generalnie – stało się lepiej, szybciej i bezpieczniej, bo luki w zabezpieczeniach też mogą być łatane błyskawicznie.

Z czasem Google poszło jeszcze dalej i zaczęło aktualizować Usługi Google Play. W ten sposób można wprowadzać do całego systemu kluczowe aktualizacje oraz poprawki w bezpieczeństwie. Ostatnim przykładem takiego działania są Usługi Google Play w wersji 5.0, dzięki którym system zaczął współpracować z urządzeniami Android Wear, zmieniły się Gry Google Play , a także zwiększono bezpieczeństwo w systemie poprzez usunięcie luki związanej z OpenSSL.

Użytkownicy są zadowoleni. Programiści bardziej uśmiechnięci. A Google w końcu ma argumenty do tego, aby wmawiać nam, że fragmentacja Androida jest dużo mniejszym problemem, niż wszystkim się wydaje. Świat stał się lepszy

Do podobnych wniosków zaczęli dochodzić kolejni producenci. Z czasem Samsung, LG, Sony, czy też HTC zaczęli wyciągać aplikacje ze swoich autorskich nakładek i także umieszczają je w Google Play. Najnowszym tego przykładem jest właśnie tajwański producent, który w sklepie z aplikacjami na Androida umieścił swoją klawiaturę Sense. Jest ona dostępna tylko dla użytkowników telefonów marki HTC, więc inni użytkownicy jej nie zainstalują, ale w ten sposób tajwańska firma łatwiej i szybciej może aktualizować aplikację. Już nie trzeba wprowadzać zmiany w całej nakładce, aby wprowadzić kilka zmian w jednej, małej aplikacji.

Zresztą to nie tylko domena Google i Androida

Zaledwie wczoraj (21 lipca) Microsoft wprowadził aktualizację aplikacji systemowej Oszczędzaj baterię (Save battery). Wcześniej amerykańska firma nie przeprowadzała tego typu zmian przy użyciu sklepu z aplikacjami Windows Phone, a przynajmniej mi nic nie było o tym wiadomo.

Jak widać producenci zarówno systemów, jak i nakładek systemowych zaczęli w końcu dbać o to, abyśmy częściej dostawali aktualizacje i to zdecydowanie dobra wiadomość. Tylko fragmentacja Androida nadal jest problemem, może mniejszym, ale nie można go zupełnie bagatelizować.