Inbox by Gmail: kombajn do zarządzania całym czasem użytkownika – recenzja

Minęło 30 lat odkąd powstał e-mail. Zasada jego działania praktycznie się nie zmieniła. Wniosek jest prosty – to przestarzała usługa. Od kilku lat trwają próby, aby zrewolucjonizować maila. Próbowało już kilku, ale bez większych efektów. Teraz w szranki staje Google ze swoją nową usługą Inbox by Gmail, która jest nie tylko skrzynką pocztową, ale kalendarzem, aplikacją do zarządzania zadaniami i jeszcze kilkoma innymi rzeczami.

Inbox by Gmail wygląda i to całkiem nieźle

Aplikacja, a może raczej usługa, bo dostępna także w wersji webowej, prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Programiści i graficy Google przyłożyli się do pracy, czego efekty możecie zobaczyć na zrzutach ekranu. Inbox jest przyjemny dla oka, oszczędny, a przede wszystkim intuicyjny. Ale co chyba najważniejsze – spójny na wszystkich platformach, na których jest dostępny. Usługa tak samo wygląda na telefonie, jako aplikacja i na ekranie komputera, w wersji webowej. Tak właśnie powinno się to robić.

inbox-by-gmail (16)

Jak Inbox by Gmail w ogóle działa?

Generalnie trudno w Inbox by Gmail się pogubić. Po środku mamy najważniejsze, wybrane przez usługę wiadomości, powiadomienia i zadania do wykonania. Nie są ułożone chronologicznie, bo też nie do końca ma to sens. Inbox wie, że w tym momencie nie jest mi potrzebne przypomnienie o czymś, co ma się wydarzyć za miesiąc i przypomni mi o tym w stosownej chwili. W prawym, dolnym rogu mamy przycisk tworzenia nowej wiadomości, czy też przypomnienia. Po kliknięciu w niego aplikacja od razu proponuje nam kilka najważniejszych kontaktów. Jeśli otworzymy jakąś wiadomość, ro w tym samym miejscu zobaczymy przycisk do odpowiadania.

Z lewej strony możemy wysunąć dodatkowe zakładki. To tam znajdziemy wszystkie nasze wiadomości posegregowane według grup, np. zakupy, podróże, finanse, społeczności, fora itp. Oczywiście możemy także stworzyć własne grupy i przypisać do nich konkretne wiadomości. Tutaj także znajdziemy bardziej standardowe foldery, jak chociażby spam, kosz itd.

inbox-by-gmail (5)

I teraz tak, przesuwając daną wiadomość lub powiadomienie w prawo, oznaczamy je jako gotowe. To oznacza, że informacja została przez nas przyswojona lub wykonaliśmy konkretne zadanie i nie ma potrzeby, aby Inbox więcej nas o tym informował. W razie czego można dostać się do danego elementu poprzez przejście do folderu „gotowe”. Z kolei jeśli przesuniemy dany element w lewo, to odłożymy go na później. Sami ustawiamy, na kiedy. W stosownym czasie informacja powróci na ekran główny usługi.

Jeśli jest taka możliwość, to Inbox dostarczy nam dodatkowych informacji. Na przykład, jeśli mamy zaplanowany lot, to aplikacja poda nam wszystkie szczegóły na jego temat, włącznie z odlotem, planowany przylotem, a nawet przekieruje na stronę z odprawą online. Ja na przykład leciałem w ostatnim czasie do Berlina i wiadomość na ten temat jest okraszona ładnymi zdjęciami stolicy Niemiec oraz Warszawy, z której wylatywałem. Bajer, ale imponujący.

Dokładnie tak samo działa to w wersji webowej, więc nie ma sensu dodatkowo jej opisywać. Usługa jest oczywiście oparta na Gmailu, więc nie trzeba tworzyć nowego konta.

inbox-by-gmail (10)

Ale co dalej?

Inbox by Gmail chce zmienić sposób w jaki korzystamy z maila. To już nie ma być tylko odbieranie i wysyłanie wiadomości, ale zarządzanie wszystkim, co robimy – podróżami, finansami, wydarzeniami, kalendarzem itd. To kombajn, który całkowicie zmienia podejście do skrzynki pocztowej. Zapowiada się bardzo ciekawie, ale na razie trudno ocenić, czy rzeczywiście jest rewolucją. Na pewno wymaga od użytkownika wypracowania zupełnie nowych odruchów i zachowań, a to nigdy nie jest łatwe.

Jestem pewien, że za 2-3 tygodnie będę mógł napisać o Inbox nieco więcej. Na razie całkowicie wyłączyłem powiadomienia z Gmaila i będę korzystał tylko z Inbox. Sam jestem ciekaw, jak wypadnie ten mały eksperyment i czy przyzwyczaję się do nowego narzędzia. Na razie zapowiada się całkiem nieźle, chociaż mam wątpliwości, czy to rzeczywiście jest aż tak wielka odmiana. Wydaje mi się, że to po prostu połączenie kilku aplikacji w jedną, bardziej funkcjonalną. Tylko tyle, a może aż tyle…

Na razie nie ma możliwości wysyłania zaproszeń. Ta funkcja ma się pojawić za jakiś czas i każdy użytkownik będzie mógł zaprosić tylko 3 osoby.