Rekordowy import truskawek do Polski i Niemiec
Polski rynek owoców w ostatnich miesiącach znalazł się pod silnym wpływem rekordowego importu truskawek z Grecji. Hurtownie i giełdy rolne, w tym największy rynek w Broniszach pod Warszawą, odnotowały wyjątkowo dużą podaż owoców z południa Europy. Eksperci wskazują jednak, że sytuacja zaczyna się zmieniać wraz ze wzrostem dostępności krajowych truskawek.
Według danych branżowych eksport greckich truskawek do krajów Unii Europejskiej do początku maja 2026 roku osiągnął 95,6 tys. ton. To wynik wyższy o 31,7 proc. niż rok wcześniej.
Największymi odbiorcami pozostają Polska i Niemcy, które odpowiadają za ponad połowę całego eksportu. Do Niemiec trafiło 25,38 tys. ton owoców, natomiast do Polski 25,14 tys. ton. W porównaniu z poprzednim sezonem oznacza to wzrost odpowiednio o 36,4 proc. oraz 43,3 proc.
Greckie truskawki zalały giełdy hurtowe
Szczególnie widoczne było to na krajowych rynkach hurtowych. Jeszcze w kwietniu na Broniszach dominowały właśnie greckie truskawki, których ceny spadły do rekordowo niskich poziomów.
– Było naprawdę dużo greckiej truskawki. W marcu osiągała ceny około 15 zł za kilogram, więc były to bardzo niskie ceny. To typowy objaw nadpodaży – mówi Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego Bronisze.
Jak podkreśla, wpływ na sytuację miały również ograniczenia transportowe oraz problemy związane z wojną i zamykaniem części rynków zbytu.
Importowane owoce były obecne na rynku już od grudnia, a od marca ich podaż systematycznie rosła. Towar trafiał do Polski głównie z Grecji, a konsumenci chętnie wybierali te owoce ze względu na dobrą jakość i atrakcyjne ceny.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują skalę zjawiska. W marcu import greckich truskawek do Polski wyniósł 9,79 tys. ton wobec 6,86 tys. ton rok wcześniej.
Polskie truskawki zaczynają wypierać import
Sytuacja na rynku zaczyna jednak stopniowo się odwracać. Na giełdach hurtowych coraz wyraźniej rośnie udział krajowych owoców, co może doprowadzić do dalszych zmian cenowych.
– Dochodzimy już do punktu przełomowego, w którym ilość importowanej truskawki będzie z każdym dniem spadać, ponieważ rośnie podaż krajowej truskawki – wyjaśnia Maciej Kmera.
Na początku sezonu do sprzedaży trafiały głównie truskawki szklarniowe, później tunelowe, a obecnie pojawiają się również owoce gruntowe. Eksperci spodziewają się, że w najbliższych dniach podaż krajowych truskawek jeszcze mocniej wzrośnie.
Według przedstawicieli rynku importowane owoce z Grecji kosztowały jeszcze niedawno około 15 zł za kilogram. Obecnie ceny spadły nawet do około 10 zł.
Ceny nadal mogą się zmieniać
Eksperci zaznaczają, że sytuacja pozostaje dynamiczna i ceny mogą się szybko zmieniać w zależności od ilości krajowych owoców trafiających do sprzedaży.
Jednocześnie producenci podkreślają, że polskie truskawki niekoniecznie będą w tym roku wyraźnie tańsze. Powodem są rosnące koszty produkcji, w tym wydatki na paliwo, energię oraz nawozy.
Znaczenie mają również napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie. Konflikt związany z Iranem wpływa na światowy handel nawozami azotowymi, szczególnie mocznikiem, którego dużymi producentami są państwa Zatoki Perskiej, takie jak Katar, Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Polska produkuje coraz mniej truskawek
Choć Polska nadal należy do największych producentów truskawek w Europie obok Hiszpanii i Grecji, krajowa produkcja systematycznie maleje.
– W 2023 roku wyprodukowaliśmy około 180 tys. ton truskawek, w 2024 roku było to 159 tys. ton, a w 2025 roku około 150–151 tys. ton – wskazuje Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.
Zdaniem ekspertów przyczyną spadków jest przede wszystkim zmniejszająca się powierzchnia upraw oraz coraz mniejsza opłacalność produkcji dla przetwórstwa.
Tańsze owoce z Egiptu zwiększają presję
Coraz większym problemem dla polskich producentów jest także import mrożonych truskawek z Egiptu. Przetwórcy oraz sieci handlowe częściej wybierają zagraniczny surowiec ze względu na niższe koszty.
– To paradoks, ale handel i przetwórcy decydują się na import mrożonej truskawki z Egiptu, bo jest ona znacznie tańsza. Polska produkcja musi być droższa ze względu na wyższe koszty pracy i produkcji – podkreśla Witold Boguta.
W ostatnich latach znacząco wzrosły koszty energii, wynagrodzeń oraz nawozów, co osłabiło konkurencyjność krajowych gospodarstw.
Rynek czeka na szczyt sezonu
Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla rynku truskawek w Polsce. Wraz z pełnym rozpoczęciem sezonu gruntowego krajowe owoce powinny stopniowo dominować na giełdach i w sklepach.
Eksperci przewidują jednak, że mimo większej podaży ceny mogą pozostać wyższe niż oczekiwali konsumenci. Wpływ na to mają zarówno koszty produkcji, jak i coraz silniejsza konkurencja ze strony importowanych owoców.

„Gaming doctor. Zombie fanatic. Music studio. Ninja cafe. TV buff. Nice alcoholic fanatic.












Leave a Reply