Książę Harry niedawno wyraził obawy dotyczące sprowadzenia rodziny do Stanów Zjednoczonych ze względu na obawy związane z bezpieczeństwem
Król Karol był załamany, gdy książę Harry wyraził obawy dotyczące sprowadzenia Meghan Markle do Wielkiej Brytanii ze względów bezpieczeństwa.
Książę Sussex szczerze opowiedział o swojej walce z brytyjską prasą podczas rozmowy z Rebeccą Barry w dokumencie ITV: Próba popularnych gazet Twierdził, że odesłanie żony z powrotem do Wielkiej Brytanii byłoby „niebezpieczne”.
Chociaż nie wspomniał nic konkretnego o swoich dzieciach, księciu Archiem i księżniczce Lilibet, z jego oświadczenia wynika, że jeśli jego żonie nie będzie bezpiecznie w jego ojczystym kraju, prawdopodobnie jego dzieci również będą zagrożone.
Po przesłuchaniu ekspert stwierdził, że obawy Charlesa wzrosły w miarę jak „coraz bardziej oddalał się” od wnuków, dodając, że sytuacja jest „bardzo smutna”.
Joe Little powiedział: „Byłoby wspaniale pomyśleć, że wkrótce król będzie mógł odwiedzić wnuki, które widuje tak rzadko, a ma 75 lat i wciąż nie jest w najlepszym stanie zdrowia”.
„Jest mało prawdopodobne, aby wizyta w Ameryce była teraz priorytetem, biorąc pod uwagę inne wymagania dotyczące jego czasu” – dodała. kobieta. „To bardzo smutna sytuacja, której nikt nie mógł przewidzieć nawet pięć lat temu”.
Ponadto autorka królewska Margaret Holder powiedziała: „Jeśli dzieci nie mogą tu przyjechać, a król nie może przyjechać tam, mamy do czynienia z sytuacją, w której dziadek przechodzący leczenie raka staje się coraz bardziej odległy.”
„Wszystko jest bałaganem. Król Karol zmuszony jest być odległym dziadkiem, którego wnuki nigdy nie widują”.

Stanisław Lem jest współpracownikiem Appki.com.pl i zajmuje się tematami związanymi z aktualnościami, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką oraz stylem życia. Koncentruje się na rzetelnym przekazywaniu informacji, bieżących wydarzeniach i tematach ważnych dla czytelników. Jego artykuły przedstawiają istotne wiadomości i trendy w sposób przejrzysty, zrozumiały i przyjazny dla odbiorców.
















Leave a Reply