Meghan Markle podczas swojego pierwszego wystąpienia od powrotu księcia Harry'ego do Wielkiej Brytanii wygląda na bezstresową

Meghan Markle podczas swojego pierwszego wystąpienia od powrotu księcia Harry'ego do Wielkiej Brytanii wygląda na bezstresową

Książę Harry wrócił do Londynu na początku tego tygodnia, aby odwiedzić króla Karola po zdiagnozowaniu u niego raka

Meghan Markle podczas swojego pierwszego wystąpienia od powrotu księcia Harry'ego do Wielkiej Brytanii wygląda na bezstresową

Meghan Markle wyglądała na zrelaksowaną podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia od czasu, gdy książę Harry przyjechał do Wielkiej Brytanii, aby odwiedzić swojego chorego na raka ojca, króla Karola.

I na zdjęciach, które dostałem codzienna pocztaW środę księżna Sussex uśmiechała się, przechadzając się swoim Range Roof w pobliżu wielomilionowej posiadłości Montecito.

Wyglądało też na to, że miała przy sobie kubek kawy, gdy miała na sobie czapkę z daszkiem i duże ciemne okulary przeciwsłoneczne.

Pojawienie się byłej aktorki ma miejsce w związku z utrzymującym się kryzysem zdrowotnym w rodzinie królewskiej, który na początku tygodnia skłonił jej męża do pójścia u boku ojca.

Książę Sussex odbył nocny lot do Londynu po tym, jak w poniedziałek król osobiście poinformował go o diagnozie raka.

Duet ojca i syna odbył we wtorek 45-minutowe spotkanie w Clarence House, po czym Charles został zabrany do Sandringham, aby odpocząć, podczas gdy… dodatkowy Autor musiał spędzić noc w hotelu.

Według wtajemniczonych spotkanie było „trudne” i „emocjonalne”, a 75-letni członek rodziny królewskiej zalał się łzami po spotkaniu ze swoim najlepszym przyjacielem.

Harry wyleciał na lotnisko dokładnie 24 godziny później, aby wrócić do Stanów Zjednoczonych, do żony i dzieci.

READ  Złote Globy: Jane Campion zdobyła nagrodę dla najlepszego dramatu i najlepszego reżysera za The Power of the Dog

Tammy Lowe

„Ekspert Internetu. Introwertyk. Uzależniony od ulicy. Ewangelista kawy. Pisarz. Myśliciel. Miłośnicy skrajnej śpiączki. Wykładowca”.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *