Podczas zagranicznych podróży Toma Bentleya doświadczył wszelkich możliwych katastrof drogowych. Dobra wiadomość jest taka, że wytrzymuje wstrząsy i rzeź nowotworową, więc Ty nie musisz tego robić.
Przywództwo: Zrobiłem to dla A Dzieje się tak prawdopodobnie na krętych, bocznych drogach, przy prędkościach autostradowych oraz w mieście i na wsi. Łatwe, prawda?
Dobry.
Bycie daleko od codziennego życia kierowców – tysiące mil stąd – sprawia, że drogi (i samochody, znaki, prędkości i zdrady) są niezdatne do jazdy. Moja dziewczyna i ja siedzieliśmy w domu lub mieszkaliśmy w wielu miejscach na świecie i też tam jeździliśmy, nawet czasami z otwartymi oczami. Z radością donoszę, że większość moich kończyn nadal pracuje, chociaż czasami serce mi się zatrzymało.
Będąc daleko od codziennego życia za kierownicą – tysiące mil stąd – drogi są nieprzejezdne. Fotografia: Alexander Kunze; Usuń rozpryski
W połowie 2000 roku spędziliśmy rok na małej wyspie w Mikronezji. Podczas gdy jechali prawą stroną drogi jak w USA, kierownica w naszym aucie była po prawej stronie, co skutkowało ciągłymi zmaganiami z kierownicą Phantom po mojej lewej stronie. Ostre krzywizny wyglądały jak eksperymenty z krętymi geometrycznymi łamigłówkami.
Posiadanie tylko jednej głównej drogi na wyspie oznaczało w zasadzie, że wszyscy mieszkańcy wyspy – dorośli, dzieci i psy – w różnych momentach przechodzili przez nią, stali na poboczu, ciągnęli ładunki przez ulicę i cierpieli droga. Nigdy nie wiadomo, kiedy może do nich dołączyć stado świń lub kurczaków.
Mimo to świnie i kurczaki były łatwe w porównaniu z krabami. Kiedy nadchodził czas kopulacji, tysiące krabów przekraczało główną trasę prowadzącą z bagien namorzynowych do oceanu. Wracając nocą do domu, próbowałem wyrwać się z szeregu krabów na drodze, które często odwracały się i podnosiły pazury, walcząc do końca.
Ale nie dało się ich uniknąć, a zamknięcie oczu nie zamknęło uszu przed strasznym zgrzytaniem. Wiele samochodów zostało rozbitych przez innych kierowców na wyspie, więc następnego ranka na drogach panował straszny chaos.
Uważaj na kraby: jadąc za granicę, spodziewaj się nieoczekiwanego. Zdjęcie/Getty Images
Zatrzymaliśmy się także na dwa miesiące na Bahamach i mieliśmy szczęście, że samochód naszego gospodarza był przystosowany do ruchu lewostronnego. Mieliśmy mniej szczęścia, że Bahamczycy jeżdżą po drugiej stronie drogi niż kierowcy w Stanach, więc kiedy zatrzymuję się na głównej autostradzie, w oddali widzę samochód jadący w moją stronę i myślę: „ Co do cholery robi ten facet? Jedzie po złej stronie drogi!” Oczywiście to samo myśleli moi rywalizujący kierowcy – i było to słuszne dla nas obojga.
Nie pomagał fakt, że naszym pojazdem była w rzeczywistości gigantyczna ciężarówka lotniskowa – mieszcząca 10 miejsc – której wnętrze wyglądało na zakupione podczas II wojny światowej. W większości przetrwał bombardowania, ale niechlujne zawieszenie, wygięta rama, zatykane szyby, cicha klimatyzacja i łyse opony uczyniły z niego smutnego klauna na autostradzie. A niektóre bardzo wąskie i kręte drogi prowadzące do atrakcji poza wyspą rozśmieszyły naszego klauna: utknęliśmy w błotnistym połowie drogi, gdzie zostawiliśmy galon lub dwa potu, próbując wydobyć go w palącym słońcu Bahamów.
Nigdy nie czułem się bezpiecznie w tej ciężarówce, ale bezpieczeństwo nie wydawało się możliwe, jadąc ulicami Panamy. Duże połacie pojazdów będą gromadzić się w miejscach, w których rowerzyści mogą bać się przeciskać, trąbić, ciągnąć do przodu lub manewrować w celu zmiany pozycji. Zadziwiające jest to, że w tych wąskich dolinach samochodów skakały do przodu duże ciężarówki i autobusy osobowe. Jazda po tym mieście zawsze wydawała się najgłębszym skokiem wiary, chociaż zawsze wychodziliśmy z tego bez szwanku.
Piękne, ale ryzykowne: bezpieczeństwo podczas jazdy ulicami Panamy nie zawsze wydaje się możliwe. Zdjęcie/Getty Images
Dopóki nie jechałem samochodem naszego gospodarza cichą boczną drogą w Panamie, kiedy nierówna ciężarówka zepchnęła mnie na wysoką trawiastą stronę drogi. Trawa zakryła jednak betonowy filar, niszcząc prawe opony i zawieszenie. Wymagało to pewnych wyjaśnień, ponieważ właściciel znajdował się 5000 mil stąd.
Bequia, karaibska wyspa z wysokimi wzgórzami i wąskimi drogami, przetestowała moje umiejętności prowadzenia pojazdu podczas ekscytującej jazdy. Nawigacja po „złej” stronie chodnika z kierownicą po niewłaściwej stronie na tych wąskich torach skutkowała wieloma bliskimi wezwaniami (lub krzykami). Często musieliśmy się całkowicie zatrzymywać, aby uniknąć kolizji, zamieniając każdą przygodę krajoznawczą w ekscytujący thriller.
Cieszyliśmy się, że nie mieliśmy samochodu przez dwa miesiące, które spędziliśmy w San Miguel de Allende w Meksyku, ponieważ wąskie, kręte drogi, które przecinały się w dziwnych miejscach, wydawały się otwartymi kanałami dla rzezi szalonego wrzasku samochodowego. Jednak San Miguel było przykładem uprzejmości, która opiera się przypadkowi: kierowcy czekali na przejazd, zatrzymywali się na ślepych skrzyżowaniach, a następnie poruszali się powoli. A na Bali panuje chaos motocykli, przewożących czasami zaskakująco duże ładunki – lub całe rodziny. Jednak jakimś cudem ruchliwy ruch rowerowy kwitł bez widocznych zniszczeń.
Ale przeważnie zamknąłem oczy, gdy jechałem przez tętniące życiem miasto Rangun w Birmie, gdzie ulice również były pełne sprzedawców ulicznych i rowerzystów, skrzyżowania, które się nie krzyżowały, i sygnalizacja świetlna, która zdawała się zachęcać rzeki samochodów do zderzenia się ze sobą. Jazda w dowolnym miejscu na Malcie, z jej mniejszymi miasteczkami, ale krętymi uliczkami z wąskimi, wysokimi murami, wydawała się zabawą na nadchodzącą śmierć. Na większych drogach Malty nawet kierowcy autobusów zdumiewali nas, jak płynnie przerzucali swoje ogromne pojazdy przez ulice i włączali do ruchu ulicznego, często wywołując przekleństwa ze strony innych kierowców.
Ulice w Birmie są szalone i pełne sprzedawców spacerujących lub jeżdżących na rowerach. Zdjęcie/Getty Images
Nasz ostatni pobyt miał miejsce w Portugalii, gdzie na ulicach jest wiele rond z wieloma zjazdami, więc jadąc w nieznane miejsca, ze wskazówkami głosowymi GPS opóźnionymi o sekundy, często wybieraliśmy zły zjazd. Potem inny próbuje wrócić. Nie byłem spokojny.
Ale nie mogę się doczekać, aż będę mógł prowadzić samochód w Nowej Zelandii; Ostrzegłeś mnie z wyprzedzeniem przed wszystkimi hobbitami i czarodziejami na drodze. Będę gotowy.
Adam Mickiewicz jest współpracownikiem Appki.com.pl i zajmuje się tematami związanymi z aktualnościami, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką oraz stylem życia. Koncentruje się na rzetelnym przekazywaniu informacji, bieżących wydarzeniach i tematach ważnych dla czytelników. Jego artykuły przedstawiają istotne wiadomości i trendy w sposób przejrzysty, zrozumiały i przyjazny dla odbiorców.
Leave a Reply