Rozmieszczenie Nowej Zelandii na Morzu Czerwonym wskazuje na selektywną troskę o prawo międzynarodowe Roberta J. Batemana

Rozmieszczenie Nowej Zelandii na Morzu Czerwonym wskazuje na selektywną troskę o prawo międzynarodowe  Roberta J. Batemana

TNiespodziewane oświadczenie rządu Nowej Zelandii o zamiarze wysłania sześcioosobowego zespołu Sił Obronnych na Bliski Wschód grozi podważeniem wieloletnich roszczeń Nowej Zelandii do niezależnej i opartej na zasadach polityki zagranicznej.

23 stycznia premier Christopher Luxon zauważył, że ograniczone rozmieszczenie NZDF było częścią wysiłków koalicji pod przywództwem USA na rzecz wsparcia bezpieczeństwa morskiego na Morzu Czerwonym, gdzie jemeńscy rebelianci Houthi, wspierani przez Iran, atakują postrzegane jako statki handlowe i morskie. .. Dla nich jako okręty wojenne. Związany z Izraelem.

Według Huti te ataki są wyrazem solidarności z Palestyńczykami w Gazie i ustaną po osiągnięciu trwałego zawieszenia broni w tym regionie.

Morze Czerwone jest istotnym szlakiem światowego handlu, a zakłócenia spowodowane atakami Houthi już spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy i wzbudziły obawy przed szerszymi skutkami gospodarczymi dla wielu krajów, w tym Nowej Zelandii.

Luxon określił ataki Houthi na statki na Morzu Czerwonym jako „bezprawne, niedopuszczalne i głęboko destabilizujące” i stwierdził, że rozmieszczenie Sił Obronnych Nowej Zelandii przyczyni się do zbiorowej samoobrony statków jako „kontynuacja długotrwałych wysiłków Nowej Zelandii historia obrony wolności żeglugi w obu krajach.” . Bliski Wschód i bliżej domu.

Jako mały kraj zajmujący się handlem światowym Nowa Zelandia w dużym stopniu opiera się na skutecznym, opartym na zasadach systemie międzynarodowym, wspieranym przez instytucje takie jak Organizacja Narodów Zjednoczonych i normy takie jak multilateralizm.

Jednakże upieranie się Nowej Zelandii, że zwiększone wsparcie dla bezpieczeństwa morskiego na Morzu Czerwonym nie ma nic wspólnego z trwającą izraelską kampanią wojskową w Gazie – po straszliwych atakach terrorystycznych Hamasu na Izrael w dniu 7 października – jest niewiarygodne.

Stany Zjednoczone od początku uznawały, że ich bezwarunkowe poparcie dla polityki „silnego odwetu” Netanjahu niesie ze sobą realne ryzyko rozprzestrzenienia się konfliktu na burzliwym Bliskim Wschodzie.

READ  Dwóch pasażerów zostało rannych w ataku, który „staranował” linię lotniczą

Jednakże administracja Bidena w dalszym ciągu zapewniała wsparcie militarne rządowi Netanjahu w jego próbach wyeliminowania Hamasu i wykorzystywała swoje prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, aby zapewnić kontynuację masowej ofensywy wojskowej Izraela w Gazie.

To amerykańskie stanowisko nie uległo zmianie pomimo zabicia ponad 25 000 Palestyńczyków – z których według doniesień 70% stanowiły kobiety i dzieci – podczas izraelskich operacji wojskowych w Gazie.

W tych rozpaczliwych okolicznościach regionalne mocarstwo, takie jak Iran, i sojusznicy, tacy jak Houthi i Hezbollah, zawsze starali się wykorzystać rzeź w Gazie do realizacji własnych celów na Bliskim Wschodzie.

Ataki Houthi na statki na Morzu Czerwonym są oczywiście nielegalne, ale zasadniczo stanowią część następstw trwającego międzynarodowego niepowodzenia w zatrzymaniu konfliktu w Gazie, w którym rzekomo popełniono zbrodnie wojenne.

Rozmieszczenie Sił Obronnych Nowej Zelandii można zatem interpretować jako przesunięcie ciężaru Nowej Zelandii w stronę ogólnego wsparcia USA dla Izraela i pomylenie objawów eskalacji na Morzu Czerwonym z główną przyczyną trwającego konfliktu w Gazie.

Jednocześnie rozmieszczenie Sił Obronnych Nowej Zelandii, o które prosiły Stany Zjednoczone, nie wpisuje się komfortowo w dyplomację Wellingtona wobec konfliktu w Gazie.

Nie powinniśmy zapominać, że Nowa Zelandia była jedynym członkiem Partnerstwa Pięciu Oczu, który 27 października podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ głosował za natychmiastowym humanitarnym rozejmem w Gazie.

Ponadto Nowa Zelandia była współwnioskodawcą rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z dnia 13 grudnia wzywającej do natychmiastowego humanitarnego zawieszenia broni.

Pomimo braku porozumienia między Nową Zelandią a Stanami Zjednoczonymi co do konieczności zawieszenia broni w Strefie Gazy, rząd pod przewodnictwem Luxonu jest obecnie gotowy wesprzeć kierowane przez USA wysiłki mające na celu stłumienie ataków Houthi na Morzu Czerwonym.

To te same Stany Zjednoczone, które skutecznie sprzeciwiły się zawieszeniu broni w Gazie wspieranemu przez Nową Zelandię.

READ  Hipkins dzwoni do kanadyjskiego premiera Trudeau z biura elektoratu

Wysłanie zespołu Sił Obronnych Nowej Zelandii na Morze Czerwone nie tylko wzmacnia wrażenie dyplomatycznej zmiany w Wellington, ale także sygnalizuje selektywne obawy dotyczące przestrzegania prawa międzynarodowego.

Zgadzając się na wysłanie zespołu Sił Obronnych Nowej Zelandii na Morze Czerwone bez wymagania od Stanów Zjednoczonych zaprzestania sprzeciwu wobec zawieszenia broni w Gazie, wydaje się, że rząd Nowej Zelandii wycofał się z niezależnej polityki zagranicznej opartej na zasadach i wartościach.

Roberta J. Bateman jest inauguracyjną wybitną katedrą i specjalistą ds. stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Otago z okazji Dwustulecia

Pat Stephenson

„Obrońca popkultury. Pytanie o pustelnika w komedii. Alkoholista. Internetowy ewangelista”.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *